Kultowy film Marka Piestraka „Klątwa Doliny Węży” z Romanem Wilhelmim i Krzysztofem Kolbergerem, balansujący między niezamierzoną groteską a szczerym rozmachem kina przygodowego, zyskuje nowy wymiar dzięki błyskotliwemu komentarzowi Łony, odkrywającemu w niej więcej znacznie więcej niż tylko powód do kinofilskiego żartu. To seans jednocześnie ironiczny i pełen sympatii – filmowa podróż przez dzieło, które przez lata obrosło legendą wśród widzów. Kino Pionier 1907 w Szczecinie zaprasza na seanse „Klątwy Doliny Węży”, a 29 maja na spotkanie z Łoną, który opowie nam o tej „przygodzie”.

Premierowo “Klątwa Doliny Węży” z autorską narracją Łony została pokazana w listopadzie 2025 roku na Festiwalu Korelacje, w ramach którego dzieła polskiej kinematografii prezentowane są w nowatorskiej formule – fabułom towarzyszy komentarz stworzony przez zaproszonych do projektu mistrzów i mistrzynie słowa. – “To rodzaj subiektywnego oprowadzania po filmie, interpretowania go w swobodny, często emocjonalny sposób, dzięki czemu wszyscy widzowie – także osoby z ograniczeniami wzroku czy słuchu – oglądają film oczami narratora” – mówi Piotr Krzykwa, dyrektor Festiwalu Korelacje.
“Peerelowska superprodukcja i jej reżyser Marek Piestrak łatwo mogą zostać zamknięci w prześmiewczych komentarzach o niedostatkach aktorstwa, budżetu i epigońskim podejściu do kina nowej przygody. Od lat ta przygodowa opowieść bywa także określana jako “najgorszy polski obraz wszech czasów”. Jednak Łona dostrzegł na ekranie znacznie więcej niż okazję do beki. Jawi nam się jako czuły narrator, który wyśmiewa to, co powinno zostać wyśmiane (“po dwóch wielkich finałach i epilogu, czas na post-epilog”); bawi się, punktując nielogiczności fabuły (“bohaterowie na całym świecie mówiący po polsku”), ale jego stonowany głos w wielu momentach wyraża pewien rodzaj hołdu (“film istnieje i ma się świetnie. Każda jego lektura przynosi nowe uniesienia i uciechy”). Wszak – nawiązując znów do słów Łony – to Plan 9 z kosmosu, ale jednak Czas apokalipsy. How cool is that?!” – podkreśla Lech Moliński.
„Pamiętam ten film z czasów bardzo odległych, gdy w polskich kinach repertuar był mizerny, a my młodzi widzowie gdzieś w latach 80-tych XX wieku wypatrywaliśmy kina przygodowego, Indiany Jonesa czy Allana Quatermaina. I wtedy pojawiła się „Klątwa Doliny Węży”, polska produkcja, film, który ścigał się z wielkim międzynarodowym kinem przygodowym i który przynosił tak wiele frajdy. Już wtedy traktowaliśmy ten film z pewnym pobłażaniem, ale już wtedy wiedzieliśmy, że trzeba mieć wielką odwagę, aby w naszych PRL-owskich warunkach podejmować tak imponujące filmowe wyzwania. Marek Piestrak tego dokonał, jako jeden z nielicznych dawał nam wtedy rodzime kino gatunkowe mierzące się z produkcjami amerykańskimi. Przed „Klątwą…” to on nakręcił horror (dwie części „Wilczycy”) i film fantastycznonaukowy („Test pilota Pirxa”). Dziś oglądam „Klątwę Doliny Węży” z pewnego rodzaju wzruszeniem, nostalgią, a autorska narracja Łony daje widzom możliwość nowego podejścia do odbioru tego filmu, znalezienie do niego drogi w dżungli gatunku, tak bardzo dziś już wyjałowionego. To spotkanie z klasyką będzie dla wielu seansem szczególnym i niezwykłym i takiego odbioru wszystkim życzę” – dodaje Krzysztof Spór, dyrektor artystyczny Kina Pionier 1907 w Szczecinie.
Pogranicze laotańsko-wietnamskie, listopad 1954. Na skraju dżungli ląduje ostrzelany przez partyzantów helikopter. Pilot Bernard Traven, poszukując wody, trafia do buddyjskiej świątyni, skąd rabuje drogocenną szkatułkę. Mnich rzuca klątwę…
Sorbona, trzydzieści lat później. Wykład prowadzi Jan Tarnas, specjalista od starych tajskich rękopisów. Nieoczekiwanie pojawia się Traven prosząc profesora o rozszyfrowanie manuskryptu z tajskiej szkatuły. Podczas jego rozcinania w laboratorium nieoczekiwanie gaśnie światło i pojawiają się węże. Ich ofiarą pada monter reperujący oświetlenie. Przybywa policja, a wkrótce potem dziennikarka Christine Jaubert z redakcji “France Soir”. Badając okoliczności śmierci poznaje Tarnasa.
W willi Travena Tarnas z gospodarzem odczytują kartkę z manuskryptu. Ich ciekawość budzi przestroga przed “khumanem” – tajemniczym niebezpieczeństwem. Ponownie pojawia się jadowity wąż, którego Traven unieszkodliwia w ostatniej chwili. Zapada decyzja wspólnej podróży do opisywanej w tekście Doliny Tysiąca Węży.
Kino Pionier 1907 w Szczecinie zaprasza na seanse filmu „Klątwa Doliny Węży”. Pierwszy z nich odbędzie się 29 maja, a gościem pokazu będzie Łona, z którym porozmawiamy o tym przedsięwzięciu. Kolejne seanse zaplanowane zostały na 7 i 21 czerwca.