„BUÑUEL. NIECH ŻYJĄ KAJDANY” W KINIE PIONIER 1907

Kino Pionier 1907 w Szczecinie oraz firma Reset zapraszają na przegląd filmów Luisa Buñuela. W ramach wydarzenia o nazwie „Buñuel. Niech żyją kajdany” zaprezentowane zostaną trzy wybitne filmy tego hiszpańskiego twórcy. Przegląd odbędzie się w dniach 11-13 kwietnia.

W ramach przeglądu znalazły się trzy filmy: nagrodzona Złotą Palmą na Międzynarodowym Festiwalu w Cannes – „Viridiana”, wyróżniona Złotym Lwem na Międzynarodowym Festiwalu w Wenecji – „Piękność dnia” ze wspaniałą rolą Catherine Denevue oraz uznawane przez wielu za szczytowe osiągnięcie Buñuela – surrealistyczne „Widmo wolności”. Wszystkie tytuły są po rekonstrukcji i są dostępne w jakości 4K.

Harmonogram pokazów w Kinie Pionier 1907 w Szczecinie:

11 kwietnia – PIĘKNOŚĆ DNIA

12 kwietnia – WIDMO WOLNOŚCI

13 kwietnia – VIRIDIANA

„Piękność dnia” była może największym sukcesem kasowym w moim życiu, ale ten sukces przypisuję bardziej grającym w filmie prostytutkom, niż swojej pracy – Luis Buñuel*

W czasach, gdy europejskie kino stawało się coraz bardziej liberalne i śmiałe pod względem obyczajowym, gdy rewolucja seksualna wdzierała się także do kultury masowej, Luis Buñuel nakręcił jeden z najbardziej fascynujących filmów erotycznych epoki. Sam mówił o nim, że to „pornografia”, lecz była to erotyka przewrotna – pozbawiona nagości i scen seksu, lecz nie mniej przez to perwersyjna i fetyszystyczna. Do tego stopnia, że grająca główną rolę Catherine Deneuve czuła się przez reżysera obnażona zbyt mocno. Zresztą Buñuel też nie był zachwycony współpracą z młodziutką gwiazdą francuskiego kina. Ich wzajemne animozje filmowi jednak w najmniejszym stopniu nie zaszkodziły: „Piękność dnia” do dziś zachwyca swoją niejednoznacznością i wyobraźnią. Deneuve gra Séverine, znudzoną żonę paryskiego burżuja, która z mężem nie utrzymuje relacji intymnych, za to swoje dzikie seksualne fantazje spełnia, pracując za dnia w eksluzywnym domu publicznym. Melodramatyczną fabułę, zaczerpniętą ze skandalizującej książki Josepha Kessela, Buñuel zamienił w błyskotliwy, uwodzicielski i tajemniczy film, zacierający granice między marzeniem a rzeczywistością, niewinnością i perwersją, tym co zakazane i tym, co dozwolone. „Piękność dnia” przyniosła mu Złotego Lwa na festiwalu w Wenecji i okazała się najbardziej kasowym filmem w jego reżyserskim dorobku. Oglądana dziś jeszcze lepiej pozwala się odczytać jako transgresywny i odważny portret kobiecej seksualności, prowokacyjny cios wymierzony mieszczańskiej hipokryzji i fałszywej moralności.

* Cytat pochodzi z książki „Moje ostatnie tchnienie”, Luis Buñuel, tłum. Maria Braunstein, wyd. Świat Literacki, Izabelin 2006, s. 283

Ostatni etap kariery był dla Luisa Buñuela okresem wyjątkowo owocnym: po nagrodzonym Oscarem „Dyskretnym uroku burżuazji” (1972) reżyser nakręcił jeden ze swoich najważniejszych i najbardziej wywrotowych filmów. Sam uważał, że „Widmo wolności” to dzieło najbardziej zbliżone do idei surrealizmu, pozbawione tradycyjnej fabuły, składające się natomiast z serii absurdalnych, zaskakujących scen, często pozbawionych puenty, iluzorycznie ze sobą połączonych, dzięki drugoplanowym postaciom płynnie przechodzącym z jednej sceny do drugiej.

Buñuel kryje się za fasadą czarnego, nie znającego tematów tabu humoru, lecz wciąż patrzy na rzeczywistość z mieszaniną zdumienia, ciekawości i złośliwości. Cytuje obrazy Goi i dzieła Marxa, wywołuje duchy André Bretona i Paula Éluarda, lecz przede wszystkim wywraca na nice społeczne zasady. Tu rozstrzeliwani skazańcy krzyczą „Niech żyją kajdany”, wielkomiejscy burżuje zasiadają przy stole na toaletach (a posiłki jedzą w zaciszy ustępu), a seksualne podniecenie osiąga się przy pocztówkach z widokami Paryża. A przy tym „Widmo wolności” jest pogłębioną refleksją na temat przypadkowości losu, codziennych rytuałów, moralności i prawdy.

“Viridiana” – arcydzieło zakazane przez Watykan. Jeden z największych skandali w dziejach kina wraca po ponad 50-latach do polskich kin w odrestaurowanej wersji 4K.

Viridiana, młoda nowicjuszka, przyjeżdża do posiadłości swojego wuja, tuż przed złożeniem ślubów zakonnych. Mężczyzna, zafascynowany jej podobieństwem do zmarłej żony, podejmuje próbę jej uwiedzenia. Po śmierci wuja Viridiana postanawia poświęcić się pomocy ubogim, ale jej idealistyczne plany zderzają się z brutalną rzeczywistością.

„Viridiana” (1961) Luisa Buñuela powstała w Hiszpanii pod rządami generała Franco, co samo w sobie było niezwykłe, biorąc pod uwagę krytyczny i prowokacyjny charakter filmu. Produkcja została dofinansowana przez hiszpańskie władze, które nie zorientowały się w jej antyklerykalnym i subwersywnym przesłaniu. Film zdobył Złotą Palmę na Festiwalu w Cannes, lecz hiszpański rząd potępił dzieło i zakazał jego dystrybucji. Watykan opublikował ostrą krytykę filmu, zarzucając mu bluźnierstwo i demoralizację. „Viridiana” została wprawdzie zakazana w Hiszpanii, lecz zdobyła uznanie na świecie jako jedno z najważniejszych dzieł Buñuela, ukazujące hipokryzję religii i społeczne nierówności. Skandal tylko umocnił jej status jako przełomowego filmu w historii kina.

W przeprowadzonej przez magazyn filmowy „Caimán Cuadernos de Cine” w 2016 roku ankiecie, aż 227 ekspertów na 350 uznało „Viridianę” za najlepszy hiszpański film wszech czasów.

Przegląd prywatności

Ta strona korzysta z ciasteczek, aby zapewnić Ci najlepszą możliwą obsługę. Informacje o ciasteczkach są przechowywane w przeglądarce i wykonują funkcje takie jak rozpoznawanie Cię po powrocie na naszą stronę internetową i pomaganie naszemu zespołowi w zrozumieniu, które sekcje witryny są dla Ciebie najbardziej interesujące i przydatne.

Ściśle niezbędne ciasteczka

Niezbędne ciasteczka powinny być zawsze włączone, abyśmy mogli zapisać twoje preferencje dotyczące ustawień ciasteczek.

Ciasteczka stron trzecich

Ta strona korzysta z Google Analytics do gromadzenia anonimowych informacji, takich jak liczba odwiedzających i najpopularniejsze podstrony witryny.

Włączenie tego ciasteczka pomaga nam ulepszyć naszą stronę internetową.

Strona w budowie